Ostatnie tygodnie są bardzo intensywne i nawet nie czuję, że jestem w Ameryce :D
Kończąc moje studia miałam w głowie tylko jedną myśl: To by było na tyle, dziękuję, już tutaj nie wrócę. Jednak życie ma dla mnie inny plan i jestem skazana na naukę :D Rozpoczęłam naukę w amerykańskiej szkole... nie ma porównania, całkowicie inny poziom, ale to dobrze dla mnie, przynajmniej teraz nie muszę się wysilać.
Nowy Jork!
Kocham to miasto, kocham ten klimat i niezmiernie się cieszę, że mogę wrócić tam jeszcze niejeden raz!
Moja druga randka z Nowym Jorkiem była o tyle wyjątkowa, bo miałam okazję spotkać się z Natalią, dziewczyną z którą spędziłam całe moje życie począwszy od przedszkola (z nią i Sandrą oczywiście) :D. Nie widziałyśmy się 6 miesięcy i w momencie gdy ją zobaczyłam uświadomiłam sobie jak bardzo za nią tęskniłam i jednocześnie, czułam się jakbyśmy widziały się wczoraj... Niesamowite... :D Razem z nami amerykański sen spełnia Sandra, którą równie mocno kocham i za którą równie mocno tęsknię. Sandra żyje sobie na drugim końcu ameryki, ale tam też zawitamy wkrótce <3
Jestem szczęściarą :)
Wracając do Nowego Jorku.!
Tym razem wybrałyśmy się na wyspę Statuy Wolności, niestety nie udało nam się wejść na koronę, ale jeszcze się tam wybiorę :D. Odwiedziłyśmy również memoriał 9/11 oraz Empire State Building. Odwiedzenie trzech miejsc zajęło nam cały dzień... Wszędzie kolejki, tłumy i gwar... To jest właśnie Nowy Jork :D.
Następny przystanek... BOSTON... już wkrótce :D
Selfie ze Statua :D
Z tyłem...
I z przodem :D
Tak blogowo :D
U Chucka :D










