piątek, 12 czerwca 2015

TIME- OUR MOST PRECIOUS RESOURCE...

Nie mogę uwierzyć, że od mojej ostatniej wizyty w Nowym Jorku minęło tyle czasu... Uświadamiam sobie jak cenny jest czas dany mi spędzić tutaj... Czas jednak szybko ucieka i boję się, że cały rok ucieknie mi między palcami zanim zdążę się obejrzeć...
Ostatnie tygodnie są bardzo intensywne i nawet nie czuję, że jestem w Ameryce :D
Kończąc moje studia miałam w głowie tylko jedną myśl: To by było na tyle, dziękuję, już tutaj nie wrócę. Jednak życie ma dla mnie inny plan i jestem skazana na naukę :D  Rozpoczęłam naukę w amerykańskiej szkole...  nie ma porównania, całkowicie inny poziom, ale to dobrze dla mnie, przynajmniej teraz nie muszę się wysilać.
Nowy Jork!
Kocham to miasto, kocham ten klimat i niezmiernie się cieszę, że mogę wrócić tam jeszcze niejeden raz!
Moja druga randka z Nowym Jorkiem była o tyle wyjątkowa, bo miałam okazję spotkać się z Natalią, dziewczyną z którą spędziłam całe moje życie począwszy od przedszkola (z nią i Sandrą oczywiście) :D. Nie widziałyśmy się 6 miesięcy i w momencie gdy ją zobaczyłam uświadomiłam sobie jak bardzo za nią tęskniłam i jednocześnie, czułam się jakbyśmy widziały się wczoraj... Niesamowite... :D Razem z nami amerykański sen spełnia Sandra, którą równie mocno kocham i za którą równie mocno tęsknię. Sandra żyje sobie na drugim końcu ameryki, ale tam też zawitamy wkrótce <3
Jestem szczęściarą :)
Wracając do Nowego Jorku.!
Tym razem wybrałyśmy się na wyspę Statuy Wolności, niestety nie udało nam się wejść na koronę, ale jeszcze się tam wybiorę :D. Odwiedziłyśmy również memoriał 9/11 oraz Empire State Building. Odwiedzenie trzech miejsc zajęło nam cały dzień... Wszędzie kolejki, tłumy i gwar... To jest właśnie Nowy Jork :D. 

Następny przystanek... BOSTON... już wkrótce :D

Selfie ze Statua :D

 

Z tyłem...

I z przodem :D



 

 

 

 

Tak blogowo :D

U Chucka :D

2 komentarze:

  1. <3 obijasz się z tymi wpisami :P
    Twój pobyt w Ameryce i te Twoje opowieści są jak z fimu! :P
    Korzystaj póki możesz, juz 2 miechy tam siedzisz :P

    Pozdrawiam i tęskie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Awwww! Jak miło!! A te "już wkrótce Boston"... nie wierzę, że to już! Mam nadzieję, że nie będę musiała długo czekać na relację z tego weekendu ;) <3

    OdpowiedzUsuń