Kolejnym przystankiem podczas naszej podróży było LA...
Które okazało się być w rzeczywistości dalekie od filmowego ideału...
Ja osobicie byłam rozczarowana...
Ale I tak było cudownie :)
Poszukiwania znaku HOLLYWOOD zajęły więcej niż planowałyśmy... Może dlatego że szukałyśmy w złym miejscu...?
Beverly Hills cudowne...
Palmy cudowne...
Pogoda cudowna...
Wydaje mi się, że California jest idealnym miejscem chociażby ze względu na idealną pogodę ;)
Disney ... troche bardziej dla dzieci niż sobie wyobrażałam, ale warto było wydać grube pieniądze dla przygody Indiana Jones, czy Star Wars :)
Universal Studio, Warner Bros bardzo edukacyjne można powiedzieć :)
Przydatna rada dla podróżujących? Wynajmujcie samochody.... Mimo rozwiniętej sieci metra nie warto stracić czasu czekając na metro czy szukając metra. Może też się okazać, że metro jest zamknięte w godzinach nocnych I nie zostaje nic innego jak dzwonić po uber ... ;)
Nasz krótki lecz cudowny urlop był pełen przygód I niespodzianek ( jak to zawsze w naszym przypadku ) Polak przy śniadaniu, gdzie jesteś przekonana, że możesz powiedzieć wszystko gdyż nikt cię nie rozumie... odwołany bus, udało nam się też prawie przegapić nasz autobus powrotny gdyż 8 min przed planowanym odjazdem okazało się, że jesteśmy na dobrej ulicy, jednak na drugim końcu... Uratowała nas -o ironio!-komunikacja miejska...
I oczywiście piosenka wyjazdu...
Tak... dokładnie... Jonas Brothers... ;)
WB
Disney
Tęsknię za Tobą światowa kobieto! ;( :*
OdpowiedzUsuń