czwartek, 29 października 2015

WELCOME TO FABULOUS LAS VEGAS !

Najlepszy sposób na spędzenie jesiennego deszczowego wieczoru?
Oczywiście powrót wspomnieniami do letnich słonecznych dni...!

A gdzie najlepiej spędzić wakacje?
W mieście grzechu oczywiście!

Co tu dużo mówić? Miejce warte grzechu!
Wybierając się do amerykańskiej stolicy rozrywki byłam przygotowana na najgorsze... Bo przecież nie panują tam żadne reguły i wszystko może się zdarzyć i wszystkiego można się spodziewać....
Miasto to jednak zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie i skradło moje serce! Bajecznie, kolorowo, dziko, wytwornie....
A najważniejsze jest spędzanie tego magicznego czasu z najbliższymi!
Pierwsze kilka dni spędziłyśmy z Sandrą czekając na przyjazd Natalii zwiedzają wszystkie możliwe kasyna Vegas!













 
 
A to dopiero początek .....
 
 
 

czwartek, 17 września 2015

GOD BLESS AMERICA!.... 4TH OF JULY

Amerykanie lubią świętować...
Pikniki, BBQ I wspólne spędzanie wolnego czasu to rytuał każdego letniego weekendu :)

W ową świąteczną sobotę najwięcej atrakcji było w naszym parku gdzie od samego rana słychać było muzykę a zapach spalonych amerykańskich hamburgerów roznosił się po całym mieście :).
Południe postanowiłam spędzić ze znajomymi leniwie zabijając czas, bo na wieczór szykowała się intensywna wyprawa z dzieciakami I całą rodzinką do parku.... Dzieciaki były jednak zbyt zmęczone, żeby jechać więc nie pozostało mi nic innego jak jechać samej.
Miasto wyglądało jak z filmów o apokalipsie zombie, gdzie nie ma nawet śladu po człowieku, wszystkie sklepy pozamykane a na drodze  nie ma nawet jednego samochodu (był tylko mój :D ).
Gdy dojechałam na miejsce wszystko się  wyjaśniło... całe miasto siedziało w parku! Wszyscy z kocami, krzesłami, stołami przenośnymi grillami I kupą jedzenia! <3 Takie imprezy to ja rozumiem!
Na koniec całej imprezy podziwialiśmy 40 min fajerwerki!! Kto to widział wypuścić tyle pieniędzy w niebo to ja nie wiem.... Kto bogaczom zabroni...











wtorek, 15 września 2015

WELCOME TO MASSACHUSETTS

Nadrabiania zaległości początek....

Kochani powracam!
A może zaczynam na nowo? :D
Nigdy nie należałam do systematycznych i wytrwałych....
To wszystko przez bardzo intensywne wakacje, gdzie pracy było dużo i każdą wolną chwilę poświęcałam na sen albo seriale...<3
Lato powoli dobiega końca, liście nabierają barw jesieni i przychodzi mi przeżyć kolejną porę roku za oceanem... Dzieci zaczęły szkołę, więc będę miała dużo wolnego i postanowiłam spróbować reaktywować mojego bloga.... A do opowiadania jest wiele, bo wakacje były pełne wspaniałych chwil i podróży :D

Od czego powinnam zacząć?

BOSTON <3
Właśnie planuję kolejny wyjazd w tamte strony więc najwyższy czas pochwalić się naszym pierwszym spotkaniem ...

Boston jest miastem bardzo klimatycznym i magicznym.... przypomina mi troche Krakow... Całkowicie różni się od tłocznego i dzikiego Nowego Jorku.... I pomyśleć, że mogłam tam mieszkać... Mimo wszystko cieszę się, że przychodzi mi mieszkać blisko NY... Lubię tą dzikość i to, że miasto to rządzi się swoimi prawami, tak bardzo szalone, szybkie... tak bardzo amerykańskie...

W Bostonie przyszło mi spędzić weekend z Natalią... Zachód słońca w Boston Harbor, cała noc spędzona na plotach i rozmowach przez Skype z Vegas... Kolejny dzień Cambridge, park,  i relaks w knajpie <3 W niedzielę polskie placki ziemniaczane i pierogi <3

Weekendy są stanowczo zbyt krótkie... .szczególnie jeśli są szalone i pełne wspaniałych chwil!! Miałyśmy okazję poznać kilku ciekawych ludzi.... znajomości niekoniecznie owocne, ale cóż....

I oto kilka zdjęć...


"Szukam męża.."
 

 

                                                                      Boston Library




 



 

                                                            Prawie jak polibuda.... <3
  



 

Moja przyszłość? <3

Najlepsze co mnie spotkało w Ameryce...

 





 
 


I na koniec standardowo piosenka ....

piątek, 12 czerwca 2015

TIME- OUR MOST PRECIOUS RESOURCE...

Nie mogę uwierzyć, że od mojej ostatniej wizyty w Nowym Jorku minęło tyle czasu... Uświadamiam sobie jak cenny jest czas dany mi spędzić tutaj... Czas jednak szybko ucieka i boję się, że cały rok ucieknie mi między palcami zanim zdążę się obejrzeć...
Ostatnie tygodnie są bardzo intensywne i nawet nie czuję, że jestem w Ameryce :D
Kończąc moje studia miałam w głowie tylko jedną myśl: To by było na tyle, dziękuję, już tutaj nie wrócę. Jednak życie ma dla mnie inny plan i jestem skazana na naukę :D  Rozpoczęłam naukę w amerykańskiej szkole...  nie ma porównania, całkowicie inny poziom, ale to dobrze dla mnie, przynajmniej teraz nie muszę się wysilać.
Nowy Jork!
Kocham to miasto, kocham ten klimat i niezmiernie się cieszę, że mogę wrócić tam jeszcze niejeden raz!
Moja druga randka z Nowym Jorkiem była o tyle wyjątkowa, bo miałam okazję spotkać się z Natalią, dziewczyną z którą spędziłam całe moje życie począwszy od przedszkola (z nią i Sandrą oczywiście) :D. Nie widziałyśmy się 6 miesięcy i w momencie gdy ją zobaczyłam uświadomiłam sobie jak bardzo za nią tęskniłam i jednocześnie, czułam się jakbyśmy widziały się wczoraj... Niesamowite... :D Razem z nami amerykański sen spełnia Sandra, którą równie mocno kocham i za którą równie mocno tęsknię. Sandra żyje sobie na drugim końcu ameryki, ale tam też zawitamy wkrótce <3
Jestem szczęściarą :)
Wracając do Nowego Jorku.!
Tym razem wybrałyśmy się na wyspę Statuy Wolności, niestety nie udało nam się wejść na koronę, ale jeszcze się tam wybiorę :D. Odwiedziłyśmy również memoriał 9/11 oraz Empire State Building. Odwiedzenie trzech miejsc zajęło nam cały dzień... Wszędzie kolejki, tłumy i gwar... To jest właśnie Nowy Jork :D. 

Następny przystanek... BOSTON... już wkrótce :D

Selfie ze Statua :D

 

Z tyłem...

I z przodem :D



 

 

 

 

Tak blogowo :D

U Chucka :D